poniedziałek, 17 maja 2021
czwartek, 4 lutego 2021
środa, 16 grudnia 2020
środa, 9 grudnia 2020
niedziela, 8 listopada 2020
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
wtorek, 4 sierpnia 2020
poniedziałek, 20 lipca 2020
poniedziałek, 29 czerwca 2020
wtorek, 20 stycznia 2015
Parlamentarzyści i samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości przedstawili swoje stanowisko w sprawie zaproponowanych przez urząd miasta zmian w skarżyskiej oświacie.
Na poniedziałkowej konferencji przed gmachem magistratu pojawili się: poseł Andrzej Bętkowski, posłanka Maria Zuba, poseł Krzysztof Lipiec, senator Jarosław Rusiecki, Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Andrzej Pruś oraz radni miejscy: Marcin Piętak i Piotr Brzeziński.
Jak się należało spodziewać, politycy PiS skrytykowali propozycje zmian w skarżyskiej sieci szkół. – To jest zła reforma, która nic nie wnosi do oświaty. Na oświacie nie można oszczędzać. Gdzie indziej należy szukać oszczędności, a nie oszczędzać na dzieciach. Obecny stan i sieć placówek na terenie Skarżyska są optymalne. Hasło prezydenta w kampanii było „inwestycje i praca”. Najlepiej zainwestowane pieniądze są w kształcenie i naukę, a prezydent robi coś zupełnie odwrotnego. Bardzo negatywna i tragiczna sytuacja w polskiej oświacie spowodowana została też przez rząd, a teraz samorząd idzie w ślady rządu i będzie na oświacie oszczędzał – powiedział poseł Bętkowski.
Wtórował mu inny parlamentarzysta z województwa świętokrzyskiego, Krzysztof Lipiec. – Poczynienia nowego samorządu niepokoją nas. Nie rozumiemy, dlaczego tak się stało, skoro w kampanii wyborczej prezydent Krönig obiecał nie likwidować szkół, a dziś mówi: „Sorry, to była kampania wyborcza”. Samorząd podnosi rękę na szkoły. Prawo i Sprawiedliwość nie dopuści do tego, aby szkoły były tak lekką ręką traktowane i przeznaczone do likwidacji. Zawsze, tu w Skarżysku i w województwie, broniliśmy skutecznie szkół i tym razem też będziemy bronić. W batalii z samorządem PiS zwycięży. Chcemy powiedzieć jasno i wyraźnie – ze strony PiS nie ma zgody na likwidację szkół, na likwidację tego, co przez lata, w ciężkim mozole, było budowane. Szkół nigdy nie jest za dużo. My opowiadamy się po stronie mieszkańców – powiedział.
Maria Zuba apelowała nie tylko o zaniechanie wprowadzenia w życie zmian, ale także o lobbowanie w rządzie za zmianami w systemie szkolnictwa na szczeblu ogólnopolskim. – To co robi skarżyski samorząd to wielki falstart. To nie jest reforma. Pan prezydent nie kieruje się analizą i przesłankami merytorycznymi, ale jakimiś podtekstami, których na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie rozstrzygnąć. Apeluję do prezydenta, aby wykorzystał swoje konotacje i kontakty z marszałkiem województwa Adamem Jarubasem i żeby wystąpili do rządu o solidną reformę oświaty, ponieważ rząd chce scedować całą odpowiedzialność za oświatę na barki samorządu. W tym kierunku nie należy iść – argumentowała.
Jarosław Rusiecki, senator wybrany w zeszłorocznych wyborach uzupełniających, także nie przebierał w słowach. – Jest to forma dyktatu. Jesteśmy daleko od idei państwa obywatelskiego – propozycje nie były głęboko konsultowane z radami rodziców, rodzicami, środowiskiem nauczycielskim i związkowym. W Polsce następuje ciągłe obniżanie rangi instytucji państwowej, jaką jest szkoła. Cały system oświatowy jest dyskredytowany przez władze centralne i samorządy. Przestrzegamy przed tym, to jest zła droga – powiedział.
Marcin Piętak, radny miejski i jednocześnie szef partii w mieście, obiecał, że radni PiS będą przeciwni planom prezydenta. – Jako radni Prawa i Sprawiedliwości nie godzimy się na taką formę reformy oświaty, gdyż jest ona nieprzemyślana i nie jest poprzedzona dyskusją z mieszkańcami miasta, a te, które były, odbywały się z inicjatywy szkół i rodziców – stwierdził.
Poseł Andrzej Bętkowski zdradził, że jego partia chce oddać decyzję w sprawie zmian w oświacie w ręce obywateli. – Nosimy się z zamiarem przeprowadzenia referendum, aby to mieszkańcy wypowiedzieli się, jaki kształt oświaty ich interesuje i czy są za takim kształtem oświaty, jaki proponuje prezydent – zapowiedział.
Jarosław Rusiecki zaproponował ponadto, aby w sprawach likwidacji przenoszenia szkół radni głosowali imiennie.











Paweł Wełpa
Komentarze (1):
· odpowiedz
· zgłoś