poniedziałek, 17 maja 2021
czwartek, 4 lutego 2021
środa, 16 grudnia 2020
środa, 9 grudnia 2020
niedziela, 8 listopada 2020
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
wtorek, 4 sierpnia 2020
poniedziałek, 20 lipca 2020
poniedziałek, 29 czerwca 2020
środa, 28 października 2015
Dwaj zawodnicy kieleckiego klubu – Michał Przybyła i Vanja Marković – spotkali się z uczniami Szkoły Podstawowej nr 3 i Zespołu Placówek Edukacyjno-Wychowawczych.
Zawodnicy jedynego świętokrzyskiego klubu grającego w Ekstraklasie regularnie odwiedzają szkoły w regionie. Zazwyczaj przyjeżdża ich dwóch lub trzech. – Staramy się być tam, gdzie jesteśmy zapraszani. Czasem jest ciężko dopasować wizyty do treningów, ale raz na dwa-trzy tygodnie staramy się w jakiejś szkole być. W Skarżysku mamy dużo kibiców. Wiemy to choćby po liczbie wydanych kart kibica – informuje Paweł Jańczyk, rzecznik prasowy klubu, który towarzyszył futbolistom.
Podopieczni Zespołu Placówek Edukacyjno-Wychowawczych cierpliwie czekali na piłkarzy, którzy nieco dłużej zabawili w „trójce”. Ubrani w klubowe koszulki i szaliki entuzjastycznie powitali obu zawodników. Ci cierpliwie odpowiadali na pytania. A młodzi sympatycy pytali o początki kariery zawodników, ich idoli piłkarskich, najlepiej zapamiętany mecz w karierze czy wreszcie o codzienne zainteresowania poza futbolem.
Pochodzący z Serbii Vanja Marković, jako że długo już mieszka w naszym kraju, płynnie mówi po polsku. Przyznał, że cieszy się z sukcesów polskiej reprezentacji i kibicuje jej, szczególnie, że jego narodowa drużyna nie dostała się na Euro 2016.
Niespodziankę dla przedstawicieli klubu przygotowali też uczniowie placówki. Jej absolwentka Karolina Dzierzgwa zaśpiewała piosenkę Marka Grechuty „Dni, których nie znamy”, która jest nieoficjalnym hymnem klubu śpiewanym przez kibiców przed każdym meczem.
Ekipa Korony zorganizowała dla młodych kibiców konkurs wiedzy o klubie, w którym nagrodami były oryginalne szaliki. Na koniec spotkania dzieci otoczyły szczelnie piłkarzy, aby otrzymać autografy. Piłkarze wrócili do Kielc ubożsi o pokaźny stos plakatów.



























Paweł Wełpa
Dodaj komentarz: