poniedziałek, 17 maja 2021
czwartek, 4 lutego 2021
środa, 16 grudnia 2020
środa, 9 grudnia 2020
niedziela, 8 listopada 2020
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
wtorek, 4 sierpnia 2020
poniedziałek, 20 lipca 2020
poniedziałek, 29 czerwca 2020
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Już po raz czwarty skarżyscy motocykliści z klubów Road Runners i Daggerrs zachęcali skarżyszczan do oddawania krwi, która posłuży na ratowania zdrowia i życia dzieci.
Tegoroczna edycja akcji okazała się, pod względem zebranej krwi, rekordowa. Każda z 50 osób, które pojawiły się w specjalnym autokarze, oddała jej 450 mililitrów. Dało to razem dokładnie 22,5 litra leku, którego nie da się zastąpić żadnym substytutem.
W podzięce za ofiarność nasi motocykliści przygotowali dla wszystkich szereg atrakcji. Wzrok, jak zwykle, szczególnie przyciągały ich motocykle. Choppery i ścigacze, modele najnowsze i zabytkowe, egzemplarze seryjne i „customy” – wszytskie wzbudzały podziw oglądających. Najmłodsi bez oporów chętnie zasiadali za kierownicami, pozując do zdjęć. Ojcowie zdjęcia pstrykali i też zapewne mieli ochotę poczuć się jak jeden z Road Runnersów lub Daggersów.
Nie zawiodły, jak zwykle, skarżyskie służby ratownicze. Strażacy i medycy przeprowadzili pokazową akcję ratunkową, ratując ofiary wypadku samochodowego. „Ja też będę strażakiem” – na pewno z niejednych ust najmłodszych skarżyszczan, na widok sprawności i sprzętu skarżyskiej straży pożarnej, padły w sobotę takie słowa.
Policjanci również prezentowali swój sprzęt, udostępniali motocykl i radiowóz do pamiątkowych zdjęć, a ratownicy z pogotowia uczyli, jak przeprowadzać pierwszą pomoc w nagłych wypadkach.
Szkoła nauki jazdy „Petrus” pojawiła się na imprezie ze specjalnym samochodem, symulującym jazdę po oblodzonej nawierzchni, ucząc chętnych, jak sobie radzić na drodze w trudnych warunkach, szczególnie zimą.
Swoje umiejętności prezentowali też artyści. Na scenie letniej MCK zagrali: Doba Czadu, Maciek Przysiwek, Rosarian, pARTyzant Old Marinners oraz Zdrowa Woda. Na brak gitarowych riffów nie można było na pewno narzekać, ale chyba każdy znalazł coś przyjemnego dla własnego ucha.
Skoro imprezę organizowali motocykliści, nie obyło się bez „stuntu”, czyli pokazu akrobacji na żelaznych rumakach. Tradycyjne „palenie gumy” również było, a jakże.
Tego wyjątkowego dnia do Skarżyska zawitali też Paulina Czapla oraz Eryk Muszyński. Oboje są mistrzami w jeździe na wrotkach. Paulina, rzeszowianka, uprawia freestyle slalom – u nas z gracją jeździła pomiędzy… puszkami coli. Eryk, pochodzący z Krakowa, jest specjalistą w agresywnej jeździe. On z kolei wykonywał wysoko w powietrzu tak karkołomne ewolucje, jakich nikt z nas nie odważyłby się zapewne wykonać na ziemi, nawet wyłożonej materacami. Paulina i Eryk zdobywają laury w zawodach zarówno na arenie krajowej, ale również międzynarodowej. Nie tylko sami jeżdżą, ale szkolą również innych adeptów jazdy na rolkach, występują także w roli arbitrów.
Swoją sprawnością popisywali się także karatecy ze Skarżyskiego Klubu Sportów Walki „Kyokushin-Karate” prowadzonego przez Zbigniewa Zaborskiego, który zachęcał do wstępowania do klubu.
Skarżyscy muzealnicy zaprezentowali uzbrojenie, jakie można oglądać w Muzeum im. Orła Białego na Rejowie. Od czasu do czasu oddawali też armatnie salwy, które słychać było w całym mieście.
Na najmłodszych z najmłodszych również czekały atrakcje, z ogromną zjeżdżalnią na czele. Długa kolejka ustawiała się do malowania twarzy. Tego dnia można było również robić rzeczy, których raczej nie da się robić na co dzień – jak choćby zupełnie bezkarnie i bez obaw wymalować kredą całą ulicę Tysiąclecia.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć i już dziś zapraszamy na przyszłoroczne Motoserce.






















































































































Foto: Paweł Wełpa, KRC
Paweł Wełpa
Dodaj komentarz: