poniedziałek, 17 maja 2021
czwartek, 4 lutego 2021
środa, 16 grudnia 2020
środa, 9 grudnia 2020
niedziela, 8 listopada 2020
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
wtorek, 4 sierpnia 2020
poniedziałek, 20 lipca 2020
poniedziałek, 29 czerwca 2020
niedziela, 18 stycznia 2015
Szkoła Podstawowa nr 9 znalazła się na liście placówek edukacyjnych do likwidacji, bądź przekształcenia w szkołę społeczną. Z takimi zamiarami nie zgadzają się rodzice, nauczyciele, ani dyrekcja.
W piątkowy wieczór w szkole odbyło się spotkanie mieszkańców z przedstawicielami władz miasta. Udział w nim wziął zastępca prezydenta odpowiedzialny za spawy oświaty Krzysztof Myszka oraz kilku radnych.
Krzysztof Myszka poinformował, że dla szkoły są dwa wyjścia. Jedno z nich przewiduje jej likwidację (z dniem 31 sierpnia br.) i przeniesienie dzieci do Szkoły Podstawowej nr 5. Drugie – przekształcenie jej w szkołę społeczną, prowadzoną przez stworzone do tego celu stowarzyszenie lub przez osobę prywatną.
Powodem zamiaru zamknięcia są względy oszczędnościowe. W uzasadnieniu projekt uchwały w sprawie zamiaru likwidacji szkoły (na razie intencyjnej) czytamy m.in.:
Zastępca prezydenta Kröniga zapewnił, że w przypadku likwidacji, miasto zapewni dzieciom bezpłatny dojazd do nowej szkoły lub refundację kosztów biletów. W przypadku przekształcenia jej w szkołę społeczną również obiecano pomoc. Z zamiarami władz miejskich nie zgadzają się mieszkańcy osiedla, rodzice dzieci, dyrekcja, nauczyciele, a także radny z Pogorzałego Artur Mazurkiewicz.
Renata Bilska, obecna dyrektor szkoły z żalem odniosła się do intencji władz. – Mamy poczucie krzywdy. Szkoła działa prężnie, osiągamy dobre wyniki w nauce, szkoła tętni życiem. Jest nie tylko miejscem nauki, pełni również rolę ośrodka kulturalnego, jedynego zresztą na osiedlu. Szkoła poczyniła duże oszczędności i nie jest wcale najdroższą, jeśli chodzi koszt w przeliczeniu na jednego ucznia. Niepokoi mnie krótki czas, jaki ewentualnie pozostał na przekształcenie szkoły z publicznej w społeczną. Gdyby chociaż to był rok – mówiła. Dodała, że dzieci z obawą już dopytują o losy swojej szkoły.
Radny Artur Mazurkiewicz pytał retorycznie, czy w mieście jest jakieś inne osiedle bez szkoły. Poddawał w wątpliwość ewentualne oszczędności po jej likwidacji. – Dowożenie klas 1–4 wymaga opiekuna. Ile będzie kosztował dowóz? Koledzy radni, nie traktujcie nas, jak części miasta. Tu są warunki wiejskie, jesteśmy wsią dołączoną do miasta. Nie stać nas na prywatną szkołę, ale my też płacimy podatki – argumentował.
Głos zabierali licznie zgromadzeni mieszkańcy. Oto niektóre z ich wypowiedzi:
W spotkaniu uczestniczyli radni: Juliusz Bilski, Piotr Brzeziński, Marcin Piętak, Mariusz Bodo, Adam Ciok, Konrad Wikarjusz, Grzegorz Łapaj i Jacek Ciepiński.














Paweł Wełpa
Dodaj komentarz: