poniedziałek, 17 maja 2021
czwartek, 4 lutego 2021
środa, 16 grudnia 2020
środa, 9 grudnia 2020
niedziela, 8 listopada 2020
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
wtorek, 4 sierpnia 2020
poniedziałek, 20 lipca 2020
poniedziałek, 29 czerwca 2020
środa, 18 marca 2015
Jedno trzecie i dwa piąte miejsca – taki jest dorobek trójki skarżyskich karateków, którzy wzięli udział w Mistrzostwach Makroregionu Południowego.
W zawodach, które odbyły się w minioną niedzielę wzięło udział 238 zawodników z 32 klubów z Polski Południowej. Z naszego klubu na ten turniej wybrali się: Joanna Kowalik, Kacper Zaborski i Bartłomiej Pająk.
Joanna Kowalik to debiutantka w tego typu zawodach, startowała w kategorii młodzik, kumite semi kontakt powyżej 55 kg. – W eliminacjach odesłała Annę Mierzwę z Buska Zdroju, a w ćwierćfinale przegrała z Weroniką Rybą z Jasła. Dobry wynik jak na debiutantkę – piąte miejsce. Moim zdaniem – nieźle – mówi trener Zbigniew Zaborski.
W ślady ojca idzie Kacper Zaborski, który wystartował w kategorii młodzik kategoria kumite semi kontakt do 50 kg, zajmując V miejsce. W eliminacjach Kacper wyeliminował Jana Sarnę z Zakopanego przed czasem, w ćwierćfinale wyeliminował Jakuba Lenko z Krosna, by o wejście do strefy medalowej ulec Marcinowi Koniecznemu z Leżajska. – Kacper był po chorobie. W zasadzie nie liczyłem na medal, ale jego hart ducha walki dawał mi cień nadziei. Walczył rewelacyjnie i ostatecznie zajął punktowane miejsce – mówi ojciec-trener.
Najlepsze miejsce z grona naszych karateków zajął Bartłomiej Pająk. Mimo iż jest młodzieżowcem, startował w kategorii senior, a więc z dużo starszymi i bardziej doświadczonymi zawodnikami i to w kategorii wyższej niż startuje zazwyczaj, bo 80 kg, a Bartka kategorią jest 75 kg. – Jego pierwsza walka trwała około 15 sekund, kończąc się wygraną przez nokaut z Kamilem Kuzarem z Limanowej. Następny przeciwnik wytrwał do końca walki, oczywiście przegrał, a był nim Konrad Adamiak z Jasła. W półfinale Bartek spotkał się z bardzo mocnym zawodnikiem z Leżajska, dużo wyższym i cięższym Radosławem Pleszarem. W bardzo zaciętej walce Bartek doznał kontuzji oka i nie mógł dokończyć walki i ostatecznie zajął trzecie miejsce. Gdyby nie kontuzja, sądzę, że Bartek wygrałby tę kategorię, mimo iż był dużo lżejszy od przeciwników i dużo młodszy – komentuje „Zaborek”.
Kolejne zawody to międzynarodowy turniej karate w Kobierzycach. – Tam jedziemy dużą, bo około 40-osobową grupą zawodników. Powalczymy o medale – obiecuje Zbigniew Zaborski.


Paweł Wełpa
Komentarze (2):
· odpowiedz
· zgłoś
· odpowiedz
· zgłoś