poniedziałek, 17 maja 2021
czwartek, 4 lutego 2021
środa, 16 grudnia 2020
środa, 9 grudnia 2020
niedziela, 8 listopada 2020
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
wtorek, 4 sierpnia 2020
poniedziałek, 20 lipca 2020
poniedziałek, 29 czerwca 2020
piątek, 31 stycznia 2014
Blog „Mój kawałek przestrzeni…” autorstwa Katarzyny Metzger bierze udział w konkursie Blog Roku 2013 organizowanym przez portal onet.pl.
Katarzyna Metzger jest rodowitą skarżyszczanką, od urodzenia cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Kilka lat temu uległa wypadkowi komunikacyjnemu i od tego czasu porusza się tylko na wózku inwalidzkim. To właśnie ten wypadek przyczynił się do założenia bloga. – Pisanie pomagało mi się trochę pozbierać po wypadku. Chciałam odzyskać dawne życie. Pokazać sobie i innym, że można cieszyć się z życia, mieć powód by wstać rano i nawet czasem wyjść z domu. Kiedy jest się po wypadku, trzeba znaleźć sens życia, żeby się nie poddać. Bo mnie świat się zawalił… - wyjaśnia.
Link do bloga: http://katarzynametzger.bloog.pl/
Aby oddać głos na bloga „Mój kawałek przestrzeni…”, prosimy wysłać sms o treści A00639 na numer 7122 (koszt smsa to 1,23 zł). Głosować możemy do 6 lutego do godz. 12:00. Z jednego numeru można oddać tylko jeden głos na dany blog. Do kolejnego etapu zakwalifikuje się 10 blogów z każdej kategorii, które otrzymały największą liczbę głosów. Zwycięskie blogi wybierze kapituła konkursu. Wyłonione zostaną: Blog Roku 2013, 2 Wyróżnienia Główne, 10 Najlepszych Blogów 2013 roku w 10 kategoriach tematycznych oraz Blog Blogerów.
Głosując na bloga Kasi pomożemy nie tylko autorce, ale także wesprzemy szczytny cel – dochód z smsów zostanie bowiem przekazany łódzkiej fundacji „Gajusz”, która prowadzi hospicjum dla osieroconych dzieci.
Link do strony konkursowej: http://www.blogroku.pl/2013/kategorie/-b-moj-b-b-kawalek-b-przestrzeni-katarzyna-metzger,6x6,blog.html
Co mówi o sobie Kasia Metzger?
Kim jestem?
Urodziłam się w Skarżysku, w 1978 roku. Ukończyłam Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza, a później Kolegium Pracowników Służb Społecznych. Lubię wyzwania, dlatego zawsze szukam kolejnego celu, marzenia. Nigdy nie czułam się gorsza, po prostu inna. Ale w znaczeniu bardziej pozytywnym. Zawsze miałam swoje zdanie... Ale było to możliwe dzięki temu, że mam szczęście do ludzi. To oni pokazali mi kiedyś, że warto walczyć, próbować. Uwierzyli we mnie, choć byłam dzieckiem. Teraz niewielu niepełnosprawnych ma takie szczęście. Ja zamiast zdrowia dostałam ludzi, pasje i marzenia. A to bardzo wiele. Pewnie dlatego postanowiłam spróbować swoich sił w konkursie...
Co lubię?
Lubię podróże, fotografię, literaturę, muzykę. Lubię też… internet, a szczególnie fora internetowe. Moje hobby to także wolontariat oraz pomoc innym niepełnosprawnym. Uwielbiam motory, kocham jeździć jako pasażer. No i oczywiście kocham pisanie. Od dziecka piszę wiersze i bajki. Od niedawna również prozę. Ostatnio to ona jest głównym nurtem moich wypowiedzi, nie licząc bloga.
Jakie mam marzenia?
Oj nie wiem czy starczy miejsca... Żartuję. Chciałabym żyć normalnie, jak wszyscy. Nie przejmować się, że gdzieś są bariery, których nie mogę pokonać. Że nie mogę czegoś zrobić. Wydać książkę, mieć nowy aparat... Nadal pomagać ludziom. Nie martwić się, co będzie kiedyś. A tak na teraz to zrobić jurorom niespodziankę i przejść do kolejnego etapu. Ale do tego trzeba wiele głosów. W mojej kategorii bloga „Ja i mój świat” konkurencja jest duża, zgłoszono ponad 600 blogów. Wiem, że może być bardzo ciężko i bez pomocy ludzi nic z tego nie będzie. Ale wierzę, że mieszkańcy pomogą mi spełnić marzenie.
Mój największy sukces życiowy?
Zamiana mieszkania na parter – szkoda tylko, że potrzebny był mi do tego wypadek. Studia... Choć mam niedosyt, bo wypadek pokrzyżował mi plany. Wydanie autorskiego tomiku wierszy „Inna przestrzeń...”, za co zawsze będę wdzięczna Fundacji Daj Szansę.
Coś o sobie?
Ja siebie postrzegam nadal jako człowieka i kobietę. Niepełnosprawność jest tylko czymś jak cecha charakteru, ale nie jedyną... Mam nadzieję, że kiedyś świat nauczy się patrzeć głębiej, nie tylko przez powierzchowność. Czasem mam wrażenie, że moim celem jest ciężka misja pokonania stereotypów o niepełnosprawnych.
Do kogo adresuję bloga?
Przede wszystkim do niepełnosprawnych i ich rodzin, ale też do ludzi, którzy myśląc o niepełnosprawnych myślą stereotypami. Kobieta na wózku w szpilkach, sukience czy na rokowym koncercie to jeszcze w naszym kraju nowość. Chciałabym to zmienić pokazując, że ON (osoba niepełnosprawna) może próbować cieszyć się życiem, mieć pasje. Bez tego, co robię i kocham nie miałabym siły żyć. Bo ludzie, ich siła, energia jest mi potrzebna jak powietrze. Kiedyś wychodziłam z domu codziennie... Ale to przeszłość. Teraz staram się żyć chwilą. Chcę też w ten sposób uzmysłowić innym osobom niepełnosprawnym i ich rodzinom, że wózek to nie wyrok. Bo niestety ludzie nie są jeszcze oswojeni z widokiem osoby chorej. Niekoniecznie na wózkach. A nachalne spojrzenia otoczenia nie zawsze łatwo znieść. Ja się nie przejmuję, ale każdy reaguje inaczej... Byłam wolontariuszem i to wielokrotnie wywoływało zdziwienie otoczenia, bo ON na ogół jest odbierany, jako ten, co nic nie może a to nieprawda...
Moje życiowe motto?
Iść przez życie z uśmiechem z bagażem pełnym marzeń.

Paweł Wełpa
Dodaj komentarz: