poniedziałek, 17 maja 2021
czwartek, 4 lutego 2021
środa, 16 grudnia 2020
środa, 9 grudnia 2020
niedziela, 8 listopada 2020
poniedziałek, 31 sierpnia 2020
poniedziałek, 24 sierpnia 2020
wtorek, 4 sierpnia 2020
poniedziałek, 20 lipca 2020
poniedziałek, 29 czerwca 2020
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
Prezydent Roman Wojcieszek oraz dyrektor MCSiR Krzysztof Randla odnieśli się do słów, które padły podczas wizyty oraz wyjaśniali powody braku przedstawicieli władz miasta na stadionie.
Andrzej Biernat, Minister Sportu i Turystyki, pojawił się w towarzystwie parlamentarzystów: Marzeny Okły-Drewnowicz oraz Zbigniewa Pacelta na stadionie Granatu w miniony czwartek. Na spotkaniu byli obecni przedstawiciele klubu z prezesem Markiem Wojteczkiem na czele. Obecny był również trener Ireneusz Pietrzykowski – drużyna odbywała wówczas trening. Spotkanie zostało przełożone z godz. 11:00 na 10:00 co było niewątpliwie jednym z powodów zamieszania.
Krzysztof Randla wyjaśnił, dlaczego nie było go na stadionie Granatu podczas wizyty. – Posłanka Marzena Okła-Drewnowicz poinformowała mnie telefonicznie o spotkaniu, które miało się początkowo odbyć o godz. 11:00. O zmianie pory jego rozpoczęcia na godzinę 10:00 nieskutecznie mnie poinformowała smsem, którego niestety nie odebrałem. Udałem się na stadion o godz. 11:00. Moja nieobecność nie była więc wynikiem, jak to niektórzy sugerują, wojny politycznej, lecz następstwem niewłaściwego przekazu informacji. Na marginesie dodam, że nie jestem członkiem żadnej partii politycznej – wyjaśnił.
Zobacz fotorelację z wizyty: „Skarżysko musi się wstydzić” – minister sportu o stadionie Granatu
Prezydent miasta Roman Wojcieszek także bronił dyrektora Randli i swojego urzędu. – Są pewne granice, których nie należy przekraczać. Granice dobrego smaku, kultury, dobrego zachowania. O wizycie zostałem poinformowany tylko przez dyrektora Randlę. Nie mam żadnych wątpliwości, że chodziło o to, abyśmy na spotkaniu nie byli obecni. Żebyśmy nie mogli od razu zdementować zarzutów, które padły. Ja nie otrzymałem żadnej informacji o spotkaniu bezpośrednio od posłanki Marzeny Okły-Drewnowicz – powiedział.
Prezydent dodał, że na spotkanie oddelegował swojego zastępcę Stanisława Grzesiaka, ale na godzinę 11:00. – Za piętnaście jedenasta prezydent Grzesiak poinformował mnie, że już jest po spotkaniu i nie ma po co na stadion jechać – dodał.
Przedstawiciele władz po raz kolejny wyjaśniali, ile środków zainwestowano w obiekty sportowe w mieście i dlaczego stadion Granatu wygląda jak wygląda i dlaczego nie może wyglądać lepiej. Według prezydenta w ciągu 7 lat na inwestycje sportowe w mieście wydano 26 milionów złotych. Dotyczy to nie tylko lodowiska, ale także m.in. boisk wielofunkcyjnych typu Orlik.
Roman Wojcieszek tłumaczył, że brak poprawy wizerunku stadionu na Rejowie to przede wszystkim brak środków w budżecie miasta, ale nie tylko. – Spotkaliśmy się z zarządem Granatu i potwierdziliśmy, że dla klubu najważniejsze są dwie rzeczy: zaplecze i trybuny, a na to nie przysługują dotacje z programów ministerialnych – powiedział. Dodał, że także ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego województwa świętokrzyskiego nie można zdobyć środków na te dwa konkretne cele.
Urząd miasta starał się w 2007 roku o środki od urzędu marszałkowskiego w Kielcach na przebudowę stadionu w kwocie 6,4 miliona złotych, składając tzw. „fiszkę”, czyli deklarację o ubieganie się o dotację. – Co się stało z „fiszką”? No niestety zarząd województwa ją wyrzucił, tak jak i wiele innych – powiedział Roman Wojcieszek.
Krzysztof Randla zapewnił, że jest gotów zmienić formę umowy korzystania przez klub ze stadionu z najmu na dzierżawę. Wówczas klub nie będzie płacił za korzystanie z obiektu, ale jednocześnie będzie musiał przejąć obowiązki bieżącego jego utrzymania.
Wrócono również do kwestii pozyskania krzesełek ze stadionu Widzewa Łódź. Sprawa jest w toku, ale pojawiają się trudności. Zainteresowane nimi są także inne łódzkie kluby. Poza tym krzesełka owe są montowane do betonu, a na stadionie Granatu nie ma takiej możliwości i musiałyby być montowane do metalowego stelażu, co może okazać się niemożliwe.
Krzysztof Randla poinformował, że nieprawdą jest, że na stadionie nie są wykonywane żadne prace remontowe. – Została między innymi wyremontowana kasa, zostały wykonane miejsca siedzące dla służb medycznych. Poza tym trwają prace na trybunach, które zlecił Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego – powiedział. Dodał, że w 2013 roku koszt bieżącego utrzymania stadionu to ponad 64 tys. złotych, a do końca lipca br. wydano już na ten cel ok 41 tys. złotych. Jednocześnie podziękował kibicom za pomoc w przygotowaniu stadionu na mecz barażowy z Sokołem Ostróda.
Przedstawiciele miasta wyjaśnili, że nieprawdą jest, że w klubie jest 7 sekcji młodzieżowych, a jedynie 5. Prezydent Roman Wojcieszek zapewnił, że nadrzędnym celem magistratu jest wspieranie sportu dzieci i młodzieży, a nie sportu zawodowego, jakim jest seniorska drużyna Granatu. – Chwała firmie Wtórpol i Leszkowi Wojteczkowi za sponsorowanie klubu – powiedział.



Paweł Wełpa
Dodaj komentarz: